Magia w XXI wieku

Pierwsze spotkanie

Postacie:

Zbiry
Delfin
Zach Mathies (Prezes polujący na magów)
Austin Mains (Prawa ręka prezesa – ukryty mag)
Policja – grupa która wie, że mam broń.

Wątki:

Poszukiwanie prawdy o otaczającym świecie
Poszukiwany za posiadanie broni
Nauka magii
Uniknięcie konfrontacji z zabójcą magów
Tajemniczy sen Austina

1. What looming hostility inherent within the setting unexpectedly comes into
conflict with the heroic motivation, threatening to worsen over time?

Be the GM first:
Random Idea Generator: Trick Opulance
[x] (1-2) an enemy pursues new goals
[ ] (3-4) an enemy takes aggressive action against unsuspecting victims
[x] (5-6) an enemy takes aggressive action against the heroes

The threat:

Pierwsza scena – threat 5

Kilka dni po incydencie w którym ucierpiała Twoja szczęka stało się coś, czego raczej się nie spodziewałeś. Odwiedził Cię Twój dawny mentor – Jerzy zwany Delfinem. Gość był zawsze samotnikiem jeśli chodzi o sprawy prywatne. Jednak z wielkim zapałem trenował młodzież w podstawach przetrwania w dziczy, to od niego nauczyłeś się strzelać z łuku.

Spotkaliście się przed Twoim domem. Na początku zupełnie go nie poznałeś. Czarne parę lat temu włosy były całkiem siwe. Z tuszy zostało niewiele. Delfin miał około 50 lat ale widać było, że jest w pełni sprawny fizycznie. Przywitał Cię krótkim skinieniem głowy, które szybko odwzajemniłeś. Spojrzeliście sobie w oczy i obaj wiedzieliście.
Bez wymieniania zbędnych grzeczności wspólnie poszliście przejść się do pobliskiego lasu aby porozmawiać bez zbyt wielu świadków. Na dworzu było zimno, śnieg grubą warstwą przykrywał ziemię i drzewa, powietrze było ostre i świeże.

Odezwałeś się pierwszy.

- “Czy… czy jesteś magiem?”
- “Tak.”

Kolejne kilkdizesiąt kroków przeszedłeś myśląc gorączkowo nad implikacjami jego odpowiedzi.

- “Od jak dawna?”
- “Jeśli pytasz o to, od jak dawna potrafię rzucić kilka zaklęć – wtedy odpowiedź będzie, że od nie dawna. Jeśli zasz pytasz, od jak dawna studiuję to, o czym wie niewielu… Powiedzmy, że trwa to już dość długo”

Rozmawialiście parę godzin. Dowiedziałeś się, że Delfin wiedział o istnieniu magii od przynajmniej paru lat. Podejrzewał jej istnienie odkąd jako dziecko był świadkiem prawdziwego pokazu magicznych mocy. Widział dziłanie czegoś, co nazywał mocą ostateczną, lub bronią ostateczną. Nie potrafił określić natury zjawiska (lub nie chciał podawać szczegółów), ale od tego momentu aktywnie szukał wszystkiego co związane z nadprzyrodzonymi zjawiskami. I nie miał na myśli Roswel i X-menów.

Powiedział też, dlaczego zdecydował się z Tobą spotkać. Udało mu się skonstruować urządzenie, dzięki któremu był w stanie monitorować magiczną aktywność w okolicy. Ostatecznie odkrył, że jesteś magiem i postanowił się skontaktować w momencie, kiedy wydarzyło się coś złego.
Jak się okazało, nie tylko on prowadził poszukiwania w tej sferze. Drugim poszukiwaczem był prezes ogromnej spółki finansowej (niedawno zamkniętej ze względu na przekręty). Z tego co Delfin próbował wyjaśnić, wychodziło na to, że oprócz pomnażania majątku pan prezes w wolnych chwilach poluje na magów (co by oznaczalo, że nie jesteś jedynym na świecie z mocami). Nie miał pojęcia, w jaki sposób szukał magów, ani w jaki sposób sobie z nimi radził, gdyż sam nie był jednym z magów. Delfinowi udało skontaktować się z prawą ręką prezesa, jego finansowym doradc ą i jednym z najbliższych współpracowników. Był on również świetnie zamaskowanym magiem. Pomimo bliskiej współpracy Zacha i Austina finansowiec nie miał pojęcia czym zajmuje się jego kolega z pracy dopóki nie skontaktował się z nim Delfin.

Do tej pory Delfinowi udało się odkryć jednego zabitego przez Zacha maga, młodą kobietę, której zdolności prawdopodobnie nie były zbyt duże. Drugi przypadek, który odkrył nie ukazał żadnego ciała, jedynie ślady walki.
Najważniejsze zostawił oczywiście na koniec – Zach jest na Twoim tropie. Zawęził już poszukiwania do kilkunastu ulic w okolicy. Musisz niezwłocznie podjąc działanie lub czeka cię pewna konfrontacja z zabójcą!

Be the player next:
*
*

The response of the heroes:

Scena Druga – threat 6

Obaj zmarzliśmy jak cholera. Zgodnie postanowiliśmy pójść do pobliskiej knajpo-tawerny rozważyć, jakie mamy opcje.

- “Jerzy, czy masz już jakiś plan?”
- “Szczerze mówiąc, nie mam pomysłu. Nie wiemy w jaki sposó udaje mu się namierzać magów, nie znam żadnego zaklęcia, które mogło by nam pomóc.”
- “Ale wiesz, gdzie można znaleźć tego całego Zacha, prawda?”
- “To nie będzie łatwe. Skontaktowałem się ostatnio z Austinem. Prezes powiedział w firmie, że bierze wolne i zniknął. Nie można do niego zadzwonić, nie odpisuje na maile. Nie ma też żadnej rodziny o której ktokolwiek by wiedział…”
- “Myślę, że musimy skontaktować się z tym całym Austinem. Może on będzie mógł nam coś podpowiedzieć. Inaczej będziemy działać całkiem po omacku co może się okazać bardzo szkodliwe dla zdrowia. Dasz radę umówić spotkanie?”
- “Tak, to jest możliwe. Ale nie mogę tego zrobić natychmiast. Są pewne… sprawy, którymi muszę się najpierw zająć. Odezwę się, jak tylko będę mógł najszybciej. Do tego czasu proponuję, abyś nie używał magii. Jeśli możesz wyjedź. Lub zostań byś w razie potrzeby chronił bliskich. Zrobisz jak uważasz, ale przede wszystkim uważaj na siebie. Niewielu magów stąpa po ziemi a przez tego Zacha może Nas zostać jeszcze mniej.”
- “Będę uważał” – odpowiedziałem

Pożegnaliśmy się a ja próbowałem przyswoić wszystko co właśnie się wydarzyło. Nie byłem jedynym magiem – super! Ktoś na mnie poluje – mniej super. Chwilowo muszę czekać. Mam nadzieję, że niezbyt długo.

Be the GM once more:
*
*The resolution of NPC reactions:

Scena Trzecia – threat 7

Dwa tygodnie. Dwa długie tygodnie przyszło Ci czekać na ponowne pojawienie się Delfina. A kiedy już się pojawił, nie było czasu na witanie się. Właśnie robiłeś zakupy w markecie niedaleko zamkniętego lotniska (obecnie używanego jedynie przez awionetki) kiedy w głowie usłyszłeś wyraźnie głos niedawno odzyskanego przewodnika:

- “Szybko, spotkajmy się przy stacji. Nie mam czas wyjaśnić. Przygotuj się do ucieczki”

Wiedziałeś o jaką stację chodzi i udałeś się tam niezwłocznie. Po kilku minutach zobaczyłeś wybiegającego z pomiędzy pawilonów Delfina. Miał na sobie długi, szary płaszcz i w pełnym sprincie pokazywał Ci, że czas ruszać. Tuż za nim biegło dwóch policjantów. Gdy tylko zobaczyli Ciebie wyglądało jakby Cię rozpoznali i rozdzielili się. Jeden biegł za Delfinem, drugi za Tobą.

W trakcie gdy Wy uciekaliście przed policją, Austin miał własne problemy.

Jego największa pasja – magia stała się niemal jego zgubą. Nie mógł oprzeć się pragnieniu użycia magii i najprawdopodobniej Zach odkrył, że Austin jest magiem. Działanie pod przykryciem nie będzie już możliwe, w każdym razie nie będzie bezpieczne.

Twoja ucieczka nie miała jednak z tym żadnego związku. Miła jednak ogromny wpływ na teraźniejszość. Nie byłeś pewien, dlaczego byłeś goniony, ale na wszelki wypadek wolałeś uciekać jak najszybciej.
Po pierwszym sprincie obydwu wam zabrakło nieco pary. Żaden nie uzyskał znaczącej przewagi. Jednak wiedziałeś, że lepiej uniknąć tego spotkania, policjant nie wyglądał przyjaźnie i nie wiedziałeś jakie są jego zamiary. Kiedy zauważyłeś swoją okazję, skorzystałeś z niej. Przystanąłeś dosłownie na kilka sekund i zacząłeś pleść w głowie skomplikowane zaklęcie które miało wzmocnić mięśnie w Twoich nogach, dać Ci większe szanse na wygranie tego wyścigu.

W zupełnie innym miejscu Austin próbował ustalić wewnątrz swojej głowy czy wczorajszy sen mógł mieć jakieś głęsze znaczenie – grupa zakapturzonych postaci stojąca w kręgu przy zapalonych świecach. Nucili coś pod nosem, wypowiadali jakieś niezrozumiałe słowa. Jednak gdy tylko podszedł do jednego i klepnął go w ramię nagle wszyscy zmienili się w przeciętnych kowalskich, w dżinsach i koszulach. Nie było już świec, zwykłe podwórka na których bawiły się dzieci. Wszyscy się do niego uśmiechali, tylko co jakiś czas spoglądając na siebie…

Kiedy już zdecydowałeś jak splecione będzie zaklęcie (co trwało ułamek sekundy) złapałeś odpowiednie nici rzeczywistości i powiedziałeś dwa słowa – “Wzomcnienie Ciała” – cichy szept rozszedł się po całym Twoim ciele. Niestety stres wywołany całą sytuacją pokazał swoje brzydkie oblicze. Energia spłyneła prosto do nóg, jednak nie zatrzymała się tam, rozeszła się po ziemi i wróciła na swoje prawowite miejsce we wszechświecie. Zanim podjąłeś kolejną próbę ucieczki zdążyłeś jeszcze tylko westchnąć…

W końcu po kilku minutach udało Ci się zgubić policjanta. Spod krzaków w których się ukryłeś udało Ci się podsłuchać jego rozmowę przez radio. To dwa dresy zwróciły się do organów ścigania o pomoc z informacją iż posiadasz broń. Również Delfinowi udało się uciec. Chwilę później udało Wam się spotkać kawałek dalej przy mało uczęszczanej uliczce. Powidomił Cię, że udało mu się zorganizować spotkanie z Austinem i że odbędzie się ono jeszcze dzisiaj. Spotkanie miało się odbyć w neutralnym miejscu pełnym ludzi. Kręgielnia obok hipermarketu w którym robiłeś godzinę temu zakupy była waszym celem. Co do pościgu Delfin wspomniał tylko, że ma to związek ze sprawami którymi musiał się zająć w ostatnim czasie, ale zapewnił, że nie powinieneś się przejmować. Odwdzięczyłeś się pdobnie zdawkową informacją, nie wdając się w szczegóły “palenia” gumy oraz machania bronią.

Koniec pierwszego pytania.

Comments

Xarilion

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.