Magia w XXI wieku

Wyzwanie

Postacie

Zbiry
Delfin
Zach Mathies (Prezes polujący na magów)
Austin Mains (Prawa ręka prezesa – ukryty mag)
Policja – grupa która wie, że mam broń.
Sergant Richard Tester (brat Zacha)
Tajemnicze Dzieci

Wątki

Poszukiwanie prawdy o otaczającym świecie
Poszukiwany za posiadanie broni
Nauka magii
Uniknięcie konfrontacji z zabójcą magów
Tajemniczy sen Austina
Pomoc tajemniczym dzieciom w schwytaniu Zacha
Uratowanie Austina

4. How can the fight be brought to the enemy, gaining ground for the heroic
motivation?

Be the player first:
[x] defiance
[ ] infiltration
[ ] pursuit
[ ] combat

Od teraz nie będę sprawdzał czy scena zaplanowana ulega zmianie. Wydaje mi się, że ten aspekt działania GME + system z 9Qs wprowadza zbyt dużo chaosu i odbiera pałęczkę graczowi, gdy to on ma kontrolować tempo akcji. Random events na razie zostają, ale też się nad nimi zastanawiam.

Scena 8 – treath 6

Podjąłem decyzję. Muszę sprostać prośbie tych małych magów. Sprawili wrażenie potężnych, dobrze będzie mieć ich po swojej stronie. Cokolwiek to jest, to co posiadam a czego nie może mieć Zach może mi pomóc w wykonaniu tego zadania.
Wytłumaczyłem Delfinowi mój plan. On już dzisiaj się wykosztował magicznie.

Ooc: Czy Delfin wygląda na zmęczonego? Likely Krytyczne Tak

Chociaż nie znałem do końca granic jego mocy to widziałem, że ledwo trzyma się na nogach. Ale położenie tak wielkiej grupy ludzi jak w kinie musiało kosztować go ogromny wysiłek.
Zaproponowałem aby czekał tutaj na mnie. Ja w tym czasie przygotuję się na spotkanie i szybką ucieczkę. Będę musiał zużyć sporo mocy, ale nie mam innego wyjścia.

Godzinę później zbliżałem się na piechotę w pobliże mojego domu. Rozglądałem się nerwowo po okolicy w poszukiwaniu czegokolwiek niecodziennego lub zwyczajnie śladów wrogów.

Ooc: Czy zauważam Zacha lub jego brata? 50/50 Tak
Czy są razem? Somewhat likely Tak
Czy zachowują się w niecodzienny sposób względem otoczenia? 50/50 Krytyczne Tak
Co robią? Słowa “Activity” “Home” + Instant Game Descriptors – “Mature”

Nie musiałem długo szukać. Bracia nie byli subtelni. Starsi ludzie stali ustawieni w rzędzie pod blokiem w którym było moje mieszkanie. Wszyscy stali twarzami do ściany. Nie zauważyłem nikogo z mojej rodziny, ale chyba jeden z sąsiadów znalazł się wśród tych osób.
W momencie gdy to ujrzałem usłyszałem głos Zacha:

- “Pokaż się magu! Może i jakimś cudem ukryłeś swoją rodzinę, ale chyba nie zostawisz tych ludzi na pewną śmierć?!”

Strzał. Krzyk i płacz. Jedna ze starszych kobiet osunęła się po ścianie zostawiając krwawy ślad.

Musiałem działać szybko.

Najpierw zaklęcie które wzmocni moje ciało, abym mógł uciec przed oprawcami. Zaklęcie miało być silne, nie mogłem pozwolić aby się nie udało. Może zdążę.

Ooc: Użyję słów magii syntatycznej Body i Strengthen. Wydłużę czas czaru dwukrotnie w celu uzyskania + 1 do skilla do każego słowa. Celem jest podniesienie prędkości dwukrotnie aby Basic Speed wynosił 11.
Podstawowy koszt to 4 pkt mocy. Zwiększenie jest spore więc myślę, że 3-krotny koszt mocy powinien być odpowiedni.
Czas rzucania zaklęcia – 6 sekund
Czy czas trwania zaklęcia będzie większy niż minuta? 50/50

Koncentracja i manipulacja siłami, które jeszcze pół roku temu praktycznie dla mnie nie istniały. Dzisiaj mogłem je ujażmić. Przez następną minutę będę w stanie prześcignąć większość ludzi na świecie. Oznacza to również, że już czas się ujawnić.

Zanim wychyliłem się z za rogu raz jeszcze sięgnąłem po słowa.

Ooc: Używam Control i Air. Plan zakłada wytworzenie silnego podmuchu powietrza który powali Zacha i Richarda.
Czy wystarczą dwa słowa, czy muszę również użyć trzeciego, Strenghten? Unlikely Krytyczne Nie
Podstawowy koszt: 5 pkt energii
Podstawowy czas rzucania: 2 sekundy
Typ czaru: regural

Pierwsza próba niestety się nie powiodła. Starałem się spleść nici zbyt raptownie i wszystko się poplątało. Miałem tylko nadzieję, że zdąże zanim kolejna osoba zginie. Lub co gorsza w jakiś sposób zorientują się, że jestem kilka kroków obok…

Ooc: Czy oprawcy w jakiś sposób zorientowali się, że jestem obok? No Way Nie
Czy zanim podjąłem kolejną próbę rzucenia czaru usłysząłem strzał? 50/50 Tak

Gdyby pierwsza próba się powiodła ocaliłbym jedno życie, które właśnie zgasło. Musiałem jak najszybciej spróbować raz jeszcze.
Tym razem już nic się nie zaplątało. Poczułem silny przepływ energi przez ręce i powietrze wokół moich dłoni zgęstniało. Jedno lub dwa delikatne wyładowania pojawiły się z powodu kompresji powietrza. Płynnym ruchem zrobiłem krok i krzyknąłem – “Szukaliście mnie!” jednocześnie uwalniając furię z moich rąk.
Impakt uderzenia był imponujący – Zach poleciał 4 metry do tyłu i rypnął o ziemię. Jego brat instynktownie zaparł się ale i on nie unikną przelecenia 2 metrów na ziemię.

Ooc: Czy Zach lub Richard upuścili broń? 50/50 Tak
Obaj? 50/50 Nie
Zach? 50/50 Nie

Po spotkaniu z ziemią z dłoni Richarda wypadł jego Walter PPK i odbił się dwa razy od chodnika zanim wylądował.
Ale ja już zacząłem uciekać, najszybciej jak umiałem wspomagany magiczną mocą. Muszę zdobyć w ciągu minuty jak największą przewagę a następnie starać się zostawić ślady (ogień powinien ich naprowadzić) aby mogli za mną podążać.

Ooc: Czy Richard zapomni/nie zdąży podnieść pistoletu przed opuszczeniem tego miejsca? 50/50 Krytyczne Tak. Zapomniał na amen.

Na koniec mój tally zwiększył się o 19 (inne źródło magicznych mocy, do magii syntatycznej, powyżej tally 60 rzeczywistość zaczyna kopać w dupę.

Be the GM next:
Random Idea Generator: Adversity a Plot
*
*The threat’s resistance to the heroes:

Scena 9 – threat 5

Kiedy tylko podnieśli się z powrotem na nogi natychmiast ruszyli w pościg. Zach zastanawiał się w duchu, dlaczego żadna z pułapek rozstawionych przez jego brata nie zadziałała i nie ostrzegła ich zawczasu. Ale nie było teraz czasu. Musieli dorwać tego maga. Mag z nadzwyczajną prędkością oddalał się i za chwilę stracili go z oczu. Jednak za rogiem znaleźli płonący stosik liści.

Ooc: Czy bracia podążą za ogniem? Likely Tak

- “To na pewno jego sprawka! Tędy!” – krzyknął Zach i razem z ratem ruszyli dalej.

Wiatr wiał tego dnia silnie. Przez jakiś czas podążali za płonącymi punktami jednak od jakiegoś czasu nie znaleźli żadnego.

Ooc: Ucieczka Grzegorza była wyczerpująca. Zgodnie z zasadami GURPS podczas biegu traci się fatygę. Ucieczka trwała około pół godziny z czego przynajmniej 2 minuty był to sprint. Oznacza to 36 rzutów na HT. Po rzutach wyszło, że straciłem dokładnie 14 punktów fatygi.
Tyle samo muszą rzucić moi przeciwnicy – Zach stracił 1 punkt fatygi/Richard – 13 punktów.

Moja fatyga jest równa 0, Richarda -2, Zach się trzyma – 15 punktów.

Po długiej ucieczce i pościgu zarówno ścigany jak i ścigający czuli, że zaraz flaki wyskoczą im na wierzch a płuca wyjdą plecami.
Grzegorz opadł pod drzewem tuż obok Delfina do którego dotarł.
Parę przecznic dalej Richard niemal zemdlał kiedy Zach nawoływał go do dalszych poszukiwań. Ostatecznie oni również musieli się na chwilę zatrzymać i odpocząć.

Be the player once more:
*
*The response of the heroes:

Nadal Scena 9 – threat 5

Wszystko szło całkiem niźle. Do czasu. Miałem nadzieję, że wiatr nie będzie aż taką przeszkodą. Niestety poruszałem się zbyt szybko i zgubiłem ich. Ironiczne, zazwyczaj chcemy zgubić tych, którzy nas ścigają. Musiałem albo ich odszukać (a przyznam szczerze, że nie jestem nadzwyczajnym tropicielem) albo narobić tyle hałasu, żeby mnie znaleźli. I miałem całkiem niezły pomysł jak to zrobić.
Problemem był świat który przyciemniał się i wirował w moich oczach w skutek wyczerpania szaleńczym biegiem. Miałem w plecaku miksturę, która pozwoliłaby mi odzyskać wystarczająco sił, aby wprowadzić mój plan w życie.
Wiedziałem jednak, że jeśli Ci co mnie gonią, nie są cyborgami również są wyczerpani. Może nawet nie są w stanie kontynuować pościgu. Jednak odzyskanie wystarczającej ilości energii może zająć zbyt dużo czasu po prostu czekając.
Po dwudziestu minutach łapania oddechu i relacjonowania Delfinowi co się wydarzyło zdecydowałem, że czas skorzystać z mikstury.

Ooc: 20 minut odpoczynku dodało mi i Richardowi po 2 pkt fatygi.
Czy podjęli pościg natychmiast gdy Richard był w stanie biec? 50/50 Tak
Mikstura Leczenia – 1d6 pkt fatygi —> 4
Czy Delfin ma ze sobą jakąś miksturę leczenia? 50/50 Nie

Po spożyciu słodkiego płynu od razu poczułem, że już czas zrobić to co zaplanowałem.
W głowie w ciągu sekundy przeleciałem 14 stron zaklęcia, skierowałem dłonie w górę i uwolniłem moc. Chciałem, aby kula ognia była możliwie duża i poleciała najwyżej jak się da. Po sekundzie lotu pionowo w górę na wysokość 45 metrów i rozbłysła płomieniami zanim zniknęła. Teraz bardzo dokładnie zaznaczyliśmy naszą obecność i jeśli tylko bracia byli w pobliżu będą wiedzieli gdzie szukać.

Ooc: Czy kula została zauważona przez ścigających? Near Sure Thing Tak

Schowaliśmy się pod krzakami niedaleko miejsca, w którym pojawiły się dzieci i czekaliśmy aż pojawią się Ci, których mieliśmy tu zwabić oraz Ci, którzy o tę przysługę prosili. Na wszelki wypadek wyjąłem Glocka i sprawdziłem magazynek.

Koniec pytania czwartego.

View
Do góry nogami

Postacie

Zbiry
Delfin
Zach Mathies (Prezes polujący na magów)
Austin Mains (Prawa ręka prezesa – ukryty mag)
Policja – grupa która wie, że mam broń.
Sergant Richard Tester

Wątki

Poszukiwanie prawdy o otaczającym świecie
Poszukiwany za posiadanie broni
Nauka magii
Uniknięcie konfrontacji z zabójcą magów
Tajemniczy sen Austina

3. What elements of the results of Questions 1 and 2 suddenly get twisted in a
surprising manner, increasing the danger to the heroic motivation?

Be the GM first:
Random Idea Generator: Ruin Wepons
[ ] (1-2) betrayal
[x] (3-4) revelation
[x] (5-6) combat

The shocking twist:

Scena 6 – Threat 7

Kiedy tylko ponownie znaleźliście się z powrotem na balkonie zobaczyliście drugi tłum ludzi, oprócz tego który kłębił się za wami. Ten nowy motłoch żywo interesował się karabinem pozostawionym przez uciekiniera. Jasne było, że za chwilę ktoś nadepnie na sznur i seria z karabinu poleci prosto w dół. Nie widzieliście, czy na dole ktoś stoi. Zauważyliście natomiast coś, co umknęło Wam uprzednio. Do magazynka broni była przczepiona kartka papieru. Na kartce było widać pismo. Kiedy tylko ludzie spostrzegli się, że “aktorzy” wrócili po “rekwizyty” zrobili przejście. Szybko uporaliście się z odczepieniem karabinu i odczepieniem od magazynku kartki. Trzy rzeczy zwróciły Waszą uwagę. Po pierwsze magazynek był pusty! Po drugie w karabinie brakowało kilku kluczowych elementów aby mógł w ogole wystrzelić (jednak zbyt małych byście mogli dostrzec to z 20 metrów). Trzecie zaskoczenie to treść kartki.

Ooc: Czy kartka była podpisana? Very Likely Tak
Przez Zacha? 50/50 Tak – random event —> move away from thread (losowy wątek – poszukiwany za posiadanie broni) —> słowa “Move” i “Reality”

Zdążyłeś przeczytać tylko nagłówek – “Magu…” oraz podpis “Zach.” W tym momencie zorientowałeś się, że dzieją się dwie rzeczy. Mnóstwo postaci w niebieskich uniformach krzyczało “Padnij!”, “Rzuć Broń”, “To on!”. Druga rzecz to nagły, świdrujący dźwięk, którego nie dało się wytrzymać. Zanim zemdlałeś zauważyłeś jeszcze, jak prawie każdy w Twoim otoczeniu leży na ziemi i trzyma się za głowę.
Kiedy się ocknąłeś zobaczyłeś nad sobą Delfina. Klepał Cię w twarz próbując ocucić z troską w oczach.

- “Musiałem nas z tamtąd wyciągnąć, robiło się zdecydowanie zbyt gorąco. Szkoda, że musiałem do tego użyć kamienia mocy, ale przynajmniej nie spowiadamy się teraz policji. Mamy ważniejsze rzeczy na głowie. Spójrz, przeczytaj do końca”

Wziąłeś kartkę i przeczytałeś list adresowany do Ciebie.

“Magu,
Jeśli jeszcze żyjesz i to czytasz, bardzo mnie to cieszy.

Ooc: Czy Zach traktuje Richarda jako narzędzie? 50/50 Nie
Czy są przyjaciółmi? Unilkely Krytyczne Tak —> są braćmi

Radzę Ci iść za radą mojego brata i wrócić do swojego domu.
Mamy tam dla Ciebie niespodziankę!
Zach"

Be the player next:
*
*The response of the heroes:

Pytanie do GME – czy Delfin zgodzi się wrócić ze mną jak najszybciej do domu aby sprawdzić co tam się dzieje? Likely Tak

Plan na scenę:
Bohaterowie razem wracają do domu Grzegorza, najpierw zastanawiają się, czy mogą się jakoś przygotować.

Czy scena przebiega w założony sposób? D10 —> 4 (scena przerwana)
random event
Focus: zamknięcie wątku —> Tajemniczy sen Austina
Słowa : Desert Benefits

Scena 7 – threat 6

Poprosiłem abyśmy jak najszybciej ruszyli do mojego domu. Chciałem raz na zawsze skończyć sprawę z Zachiem, jego bratem, całym tym polowaniem na magów. Jeśli trzeba by było, zrównałbym z ziemią całą okolicę. Jednak znim mieliśmy szansę ruszyć powietrze zafalowało wokół nas. Uniosła się lekko fioletowa mgła i z powietrza wyłoniła się (Ooc:Postacie były w magicznych szatach? 50/50 Krytyczne Nie) piątka dzieci w zwykłych dziecięcych ubraniach. Pomijając dziwność samego zajścia, dzieci były ubrane w krótkie spodenki i koszulki z krótkimi rękawami. Na dworzu było około -10 stopni Celcjusza.

- “Kim jesteście!” krzyknąłem przygotowując się do walki, jeśli zajdzie taka konieczność. Byłem już zdesperowany.

Ooc: Czy postacie są wrogo nastwione? Very Unlikely Nie
random event
Zamknięcie wątku —> poszukiwany za posiadanie broni
Słowa: Carry Hope

Gdzieś tutaj odpowiedź gracza na zaskakujące
Wydarzenie zaginęła. Dla odmiany rola GM
Wróciła. Zatem:

Be the GM once more:
*
*The resolution of NPC reactions:

Z przeciwległego końca ulicy wypadło 5 policjantów. Zobaczyli nas i natychmiast ruszyli w naszą stronę. Dzieci z niewzruszonymi minami w jednym momencie wysuneły prawe dłonie w kierunku policjantów. Mundurowi na chwilę zatrzymali się, a następnie przeszli spokojnie obok całej naszej grupy nie zwracając na nas najmniejszej uwagi opowiadając sobie po drodze dowcipy.

Ooc: Czy dzieci odzywają się do Grzegorza? Likely Tak
Czy poradzą coś bohaterowi? Likely Tak

Dzieci odezwały się naraz. Ich głos należał jednak do osób starych. Bardzo starych.

- “Postanowiliśmy się ujawnić. Nie leży to w naszym interesie, ale nie ma innego wyjścia. Pozostając w cieniu moglibyśmy narazić równowagę. Nie martw się o swoich bliskich. Są już bezpieczni. Ale Ty masz do wykonania zadanie. Sprowadź do nas Swego wroga. Zwab go tutaj, gdyż pragnie on tego co posiadasz a czego on mieć nie może”.

Zrobili krok wstecz i zniknęli.

Koniec trzeciego pytania

View
Zamieszanie w kinie

Postacie

Zbiry
Delfin
Zach Mathies (Prezes polujący na magów)
Austin Mains (Prawa ręka prezesa – ukryty mag)
Policja – grupa która wie, że mam broń.
Sergant Richard Tester

Wątki

Poszukiwanie prawdy o otaczającym świecie
Poszukiwany za posiadanie broni
Nauka magii
Uniknięcie konfrontacji z zabójcą magów
Tajemniczy sen Austina

2. What overtly troubling event remotely tied to the results of Question 1 occurs,
confirming that something seriously adverse to the heroic motivation is afoot?

Be the GM first:
Random Idea Generator: Propose Home
[x] (1-2) intrigue
[x] (3-4) pursuit
[ ] (5-6) combat

Scena 4 – threat 6

Plan na scenę:

Bohaterowie udają się na spotkanie z Austinem. Mają do pokonania niewielki dystans – około pół godziny na piechotę.

Czy scena przebiega w założony sposób? = d10 —> 3 (altered scene – następna logiczna scena to brak Austina na spotkaniu)

Kiedy razem z Delfinem docieracie na umówione miejsce spotkania nigdzie w okolicy nie widzicie Austina.

Ooc: tutaj spytałem GME czy wydarzenie związane z pytaniem nr. 2 będzie bezpośrednią akcją Zacha. Prawdopodobieństwo ustawiłem na Unlikely, odpowiedź – nie. Postanowiłem, że będzie to dobry moment na wprowadzenie do gry jakiegoś NPC. Korzystając z Universal NPC emulator otrzymałem Uneducated Sniper (comperable power level), motywacja – damage communications. A teraz interpretacja.

Przez chwilę rozglądacie się dookoła wzrokiem wypatrując Maga, którego mieliście tutaj spotkać. Dookoła ludzie grają w kręgle i na różnych automatach, kupują bilety do kina na piętrze i kawę aby pobudzić się do życia. Światła są kolorowe, jest ciepło i wszystko pachnie popcornem.
Po środku tego kompleksu rozrywki jest niewielka fontanna. Piętro wyżej w kształcie koła cały środek kompleksu okala balkon, z którego wchodzi się do sal kinowych.
Nagle z piętra dobiega Was głos. Lekko zachrypniętty ale silny i głośny.

- “Hej, chyba mam tutaj kogoś, kogo szukacie!”

Piętro wyżej na balkonie okalającym parter widzicie dwie osoby. Reakcja na twarzy Delfina, zmarszczenie brwi i kwaśny wyraz twarzy wskazuje, że rozpoznał przynajmniej jednego. Prawdopodobnie tego, który był nieprzytomy i przewieszony przez ramię drugiego. To był Austin.
Osoba która do Was krzyknęła była ubrana w kurtkę moro. W dwóch kaburach przy jednym i drugim boku wisiały pistolety. Jednak Waszą uwagę przyciągneła jeszcze jedna rzecz. Był to karabin, nowoczesny, naładowany i przymocowany dziwnymi węzłami do barierki balkonu.

- “Przygotowałem dla Was małą niespodziankę!”

ooc: pytanie do GME – Czy Richard pomaga w jakiś sposób Zachowi? 50/50 – Tak

- “Ostatnio Pan Austin miał małą sprzeczkę z moim przełożonym, Zachem Mathiusem. Ale to już przeszłość. Teraźniejszość jest taka – kiedy pociągnę za ten sznurek…” – wskazał sznurek który trzymał w ręku -“zwolnię blokadę, spust zostanie naciśnięty a Wy będziecie mogli zastępować zraszacze. Teraz powoli zniknę za drzwiami za moimi placami i spotkamy się ponownie w Twoim domu.” – wskazał palcem na Ciebie i uśmiechną się niczym szaleniec.

Be the player next:
*
*The response of the heroes:

Nadal scena 4 – threat 6

Przez cały czas gdy Ten szaleniec przemawiał próbowałem ocenić nasze szanse. Czy damy radę uskoczyć? Może, ale raczej mało prawdopodobne. Widziałem kiedyś na strzelnicy taki model karabinu – nie ma żartów.
Kiedy gość w kurtce moro dał pierwszy krok w tył rzuciłem wzrokiem w lewo i w prawo aby sprawdzić reakcję ludzi.

Ooc: Czy inni ludzie zwrócili uwagę na te wydarzenia? Very Likely – Tak
Czy uważają sytację za niebezpieczną? Likely – Nie

Wszyscy w całym kompleksie patrzyli uważnie na całe zajście ale raczej w zachwycie niż z przerażeniem. Pewnie wzieli tę sytuacje za kolejną kreatywną akcję marketingową.

Ooc: Czy Delfin coś robi/mówi? 50/50 krytyczne Nie

Mój towarzysz również wyraźnie nie był zadowolony z obrotu spraw. Stał bezsilnie i patrzył jak wróg robi kolejny krok w tył.

Ooc: Czy mam jeszcze około 5 sekund zanim zniknie za drzwiami? 50/50 Tak

Napięcie rosło z każdą mijającą chwilą, ale nie mogłem pozwolić aby ten gość się wydostał. Nie dość, że miał na ramieniu jedynego sprzymierzeńca w tej sytuacji, to zaproponował spotkanie w moim domu. W MOIM DOMU!!! Dziuraw mnie ile chcesz, ale moi bliscy nie zostaną w to wmieszani!
W ułamku sekundy rozważyłem w glowie kilka opcji. Jeśli postanowię przepalić linkę odległość ma tutaj ogromne znaczenie. Bardzo trudno będzie z tej odległości – około 20 metrów, przepalić ten sznurek. Posłanie kuli ognia prosto w stronę przeciwnika skończy się prawdopodobnie szybką śmiercią. Moją, gdyż kula będzie świetnie widoczna i przeciwnik zdąży zwolnić mechanizm. Nie stworzę również odpowiednio silnej bariery, która mogłaby powstrzymać wszystkie kule, które z pewnością polecą w naszą stronę. Dopiero teraz zrozumiałem pełnię niezadowoloenia mojego towarzysza. Byliśmy w kropce! Nie mogliśmy wykonać praktycznie żadnego ofensywnego ruchu który pozwoliłby nam wyjść cało z tej sytuacji i dorwać tego cholernego typa.
Zanim zniknął nam z oczu postanowiłem spróbować mniej magicznego wyjścia.

- “Poczekaj! Czemu to robisz? Co zaoferował Ci ten morderca, że sam jesteś gotów zamordować?!”

Ooc: Rzucam na dyplomację aby zyskać prawo spytania GME czy Richard odpowie, w zależności od tego jak pójdzie rzut, przyporządkuje odpowiednie prawdopodobieństwo przy pytaniu – Diplomacy 13 → 3d6 = 8/ Sukces
Pytanie do GME: Czy wróg zatrzymuje się aby odpowiedzieć? Very Likely Nie

Przez chwilę wydawało się, że człowiek na piętrze chce coś powiedzieć. Ostatecznie raz jeszcze tylko uśmiechną się szeroko i zniknął nam z oczu.
Sznurek który do tej pory był lekko napięty opadł luźno na podłogę. We dwójkę natychmiast ruszyliśmy w pościg w nadziei, że zdołamy go jeszcze dogonić. W końcu jak daleko mógł uciec z balastem w postaci dodatkowego człowieka?

Be the GM once more:
*
*The resolution of NPC reactions:

Scena 5 – threat bez zmian – 6

Plan na scenę:

Bohaterowie ruszają w pościg za porywaczem i starają się go dogonić.

Czy scena przebiega tak jak zostało założone? – d10 —> 10 (scena nie zmieniona)

Ruszacie biegiem po schodach na piętro. Ludzie wyczuwają, że akcja promocyjna dobiega końca i zaczynają bić brawa. Przebiegacie w pełnym pędzie obok przymocowanego do barierki karabinu i z impetem otwieracie drzwi do Sali kinowej w których zniknął porywacz.

Ooc: Czy w sali leci film? 50/50 krytyczne Tak
Czy jest to film akcji? 50/50 Nie
Komedia? 50/50 Nie

Gdy wpadacie do sali nie widzicie prawie nic. Sala jest wypełniona ludźmi po brzegi, na ekranie jest jakaś przerażająca japońska dziewczynka i co jakiś czas słychać jak ludzie podskakują w przerażeniu.

Ooc: Czy bohaterowie widzą gdzieś osobę którą ścigają? 50/50 krytyczne Tak

Nagle po przeciwległej stronie Sali kinowej słychać trzy morderczo głośne wystrzały z prawdziwej broni. Trzy krótkie błyski w ciemności. W tym samym momencie zaczął się chaos, kiedy fala przerażonych i piszczących ludzi wypchnęła was z powrotem na balkon.

Koniec drugiego pytania.

View
Pierwsze spotkanie

Postacie:

Zbiry
Delfin
Zach Mathies (Prezes polujący na magów)
Austin Mains (Prawa ręka prezesa – ukryty mag)
Policja – grupa która wie, że mam broń.

Wątki:

Poszukiwanie prawdy o otaczającym świecie
Poszukiwany za posiadanie broni
Nauka magii
Uniknięcie konfrontacji z zabójcą magów
Tajemniczy sen Austina

1. What looming hostility inherent within the setting unexpectedly comes into
conflict with the heroic motivation, threatening to worsen over time?

Be the GM first:
Random Idea Generator: Trick Opulance
[x] (1-2) an enemy pursues new goals
[ ] (3-4) an enemy takes aggressive action against unsuspecting victims
[x] (5-6) an enemy takes aggressive action against the heroes

The threat:

Pierwsza scena – threat 5

Kilka dni po incydencie w którym ucierpiała Twoja szczęka stało się coś, czego raczej się nie spodziewałeś. Odwiedził Cię Twój dawny mentor – Jerzy zwany Delfinem. Gość był zawsze samotnikiem jeśli chodzi o sprawy prywatne. Jednak z wielkim zapałem trenował młodzież w podstawach przetrwania w dziczy, to od niego nauczyłeś się strzelać z łuku.

Spotkaliście się przed Twoim domem. Na początku zupełnie go nie poznałeś. Czarne parę lat temu włosy były całkiem siwe. Z tuszy zostało niewiele. Delfin miał około 50 lat ale widać było, że jest w pełni sprawny fizycznie. Przywitał Cię krótkim skinieniem głowy, które szybko odwzajemniłeś. Spojrzeliście sobie w oczy i obaj wiedzieliście.
Bez wymieniania zbędnych grzeczności wspólnie poszliście przejść się do pobliskiego lasu aby porozmawiać bez zbyt wielu świadków. Na dworzu było zimno, śnieg grubą warstwą przykrywał ziemię i drzewa, powietrze było ostre i świeże.

Odezwałeś się pierwszy.

- “Czy… czy jesteś magiem?”
- “Tak.”

Kolejne kilkdizesiąt kroków przeszedłeś myśląc gorączkowo nad implikacjami jego odpowiedzi.

- “Od jak dawna?”
- “Jeśli pytasz o to, od jak dawna potrafię rzucić kilka zaklęć – wtedy odpowiedź będzie, że od nie dawna. Jeśli zasz pytasz, od jak dawna studiuję to, o czym wie niewielu… Powiedzmy, że trwa to już dość długo”

Rozmawialiście parę godzin. Dowiedziałeś się, że Delfin wiedział o istnieniu magii od przynajmniej paru lat. Podejrzewał jej istnienie odkąd jako dziecko był świadkiem prawdziwego pokazu magicznych mocy. Widział dziłanie czegoś, co nazywał mocą ostateczną, lub bronią ostateczną. Nie potrafił określić natury zjawiska (lub nie chciał podawać szczegółów), ale od tego momentu aktywnie szukał wszystkiego co związane z nadprzyrodzonymi zjawiskami. I nie miał na myśli Roswel i X-menów.

Powiedział też, dlaczego zdecydował się z Tobą spotkać. Udało mu się skonstruować urządzenie, dzięki któremu był w stanie monitorować magiczną aktywność w okolicy. Ostatecznie odkrył, że jesteś magiem i postanowił się skontaktować w momencie, kiedy wydarzyło się coś złego.
Jak się okazało, nie tylko on prowadził poszukiwania w tej sferze. Drugim poszukiwaczem był prezes ogromnej spółki finansowej (niedawno zamkniętej ze względu na przekręty). Z tego co Delfin próbował wyjaśnić, wychodziło na to, że oprócz pomnażania majątku pan prezes w wolnych chwilach poluje na magów (co by oznaczalo, że nie jesteś jedynym na świecie z mocami). Nie miał pojęcia, w jaki sposób szukał magów, ani w jaki sposób sobie z nimi radził, gdyż sam nie był jednym z magów. Delfinowi udało skontaktować się z prawą ręką prezesa, jego finansowym doradc ą i jednym z najbliższych współpracowników. Był on również świetnie zamaskowanym magiem. Pomimo bliskiej współpracy Zacha i Austina finansowiec nie miał pojęcia czym zajmuje się jego kolega z pracy dopóki nie skontaktował się z nim Delfin.

Do tej pory Delfinowi udało się odkryć jednego zabitego przez Zacha maga, młodą kobietę, której zdolności prawdopodobnie nie były zbyt duże. Drugi przypadek, który odkrył nie ukazał żadnego ciała, jedynie ślady walki.
Najważniejsze zostawił oczywiście na koniec – Zach jest na Twoim tropie. Zawęził już poszukiwania do kilkunastu ulic w okolicy. Musisz niezwłocznie podjąc działanie lub czeka cię pewna konfrontacja z zabójcą!

Be the player next:
*
*

The response of the heroes:

Scena Druga – threat 6

Obaj zmarzliśmy jak cholera. Zgodnie postanowiliśmy pójść do pobliskiej knajpo-tawerny rozważyć, jakie mamy opcje.

- “Jerzy, czy masz już jakiś plan?”
- “Szczerze mówiąc, nie mam pomysłu. Nie wiemy w jaki sposó udaje mu się namierzać magów, nie znam żadnego zaklęcia, które mogło by nam pomóc.”
- “Ale wiesz, gdzie można znaleźć tego całego Zacha, prawda?”
- “To nie będzie łatwe. Skontaktowałem się ostatnio z Austinem. Prezes powiedział w firmie, że bierze wolne i zniknął. Nie można do niego zadzwonić, nie odpisuje na maile. Nie ma też żadnej rodziny o której ktokolwiek by wiedział…”
- “Myślę, że musimy skontaktować się z tym całym Austinem. Może on będzie mógł nam coś podpowiedzieć. Inaczej będziemy działać całkiem po omacku co może się okazać bardzo szkodliwe dla zdrowia. Dasz radę umówić spotkanie?”
- “Tak, to jest możliwe. Ale nie mogę tego zrobić natychmiast. Są pewne… sprawy, którymi muszę się najpierw zająć. Odezwę się, jak tylko będę mógł najszybciej. Do tego czasu proponuję, abyś nie używał magii. Jeśli możesz wyjedź. Lub zostań byś w razie potrzeby chronił bliskich. Zrobisz jak uważasz, ale przede wszystkim uważaj na siebie. Niewielu magów stąpa po ziemi a przez tego Zacha może Nas zostać jeszcze mniej.”
- “Będę uważał” – odpowiedziałem

Pożegnaliśmy się a ja próbowałem przyswoić wszystko co właśnie się wydarzyło. Nie byłem jedynym magiem – super! Ktoś na mnie poluje – mniej super. Chwilowo muszę czekać. Mam nadzieję, że niezbyt długo.

Be the GM once more:
*
*The resolution of NPC reactions:

Scena Trzecia – threat 7

Dwa tygodnie. Dwa długie tygodnie przyszło Ci czekać na ponowne pojawienie się Delfina. A kiedy już się pojawił, nie było czasu na witanie się. Właśnie robiłeś zakupy w markecie niedaleko zamkniętego lotniska (obecnie używanego jedynie przez awionetki) kiedy w głowie usłyszłeś wyraźnie głos niedawno odzyskanego przewodnika:

- “Szybko, spotkajmy się przy stacji. Nie mam czas wyjaśnić. Przygotuj się do ucieczki”

Wiedziałeś o jaką stację chodzi i udałeś się tam niezwłocznie. Po kilku minutach zobaczyłeś wybiegającego z pomiędzy pawilonów Delfina. Miał na sobie długi, szary płaszcz i w pełnym sprincie pokazywał Ci, że czas ruszać. Tuż za nim biegło dwóch policjantów. Gdy tylko zobaczyli Ciebie wyglądało jakby Cię rozpoznali i rozdzielili się. Jeden biegł za Delfinem, drugi za Tobą.

W trakcie gdy Wy uciekaliście przed policją, Austin miał własne problemy.

Jego największa pasja – magia stała się niemal jego zgubą. Nie mógł oprzeć się pragnieniu użycia magii i najprawdopodobniej Zach odkrył, że Austin jest magiem. Działanie pod przykryciem nie będzie już możliwe, w każdym razie nie będzie bezpieczne.

Twoja ucieczka nie miała jednak z tym żadnego związku. Miła jednak ogromny wpływ na teraźniejszość. Nie byłeś pewien, dlaczego byłeś goniony, ale na wszelki wypadek wolałeś uciekać jak najszybciej.
Po pierwszym sprincie obydwu wam zabrakło nieco pary. Żaden nie uzyskał znaczącej przewagi. Jednak wiedziałeś, że lepiej uniknąć tego spotkania, policjant nie wyglądał przyjaźnie i nie wiedziałeś jakie są jego zamiary. Kiedy zauważyłeś swoją okazję, skorzystałeś z niej. Przystanąłeś dosłownie na kilka sekund i zacząłeś pleść w głowie skomplikowane zaklęcie które miało wzmocnić mięśnie w Twoich nogach, dać Ci większe szanse na wygranie tego wyścigu.

W zupełnie innym miejscu Austin próbował ustalić wewnątrz swojej głowy czy wczorajszy sen mógł mieć jakieś głęsze znaczenie – grupa zakapturzonych postaci stojąca w kręgu przy zapalonych świecach. Nucili coś pod nosem, wypowiadali jakieś niezrozumiałe słowa. Jednak gdy tylko podszedł do jednego i klepnął go w ramię nagle wszyscy zmienili się w przeciętnych kowalskich, w dżinsach i koszulach. Nie było już świec, zwykłe podwórka na których bawiły się dzieci. Wszyscy się do niego uśmiechali, tylko co jakiś czas spoglądając na siebie…

Kiedy już zdecydowałeś jak splecione będzie zaklęcie (co trwało ułamek sekundy) złapałeś odpowiednie nici rzeczywistości i powiedziałeś dwa słowa – “Wzomcnienie Ciała” – cichy szept rozszedł się po całym Twoim ciele. Niestety stres wywołany całą sytuacją pokazał swoje brzydkie oblicze. Energia spłyneła prosto do nóg, jednak nie zatrzymała się tam, rozeszła się po ziemi i wróciła na swoje prawowite miejsce we wszechświecie. Zanim podjąłeś kolejną próbę ucieczki zdążyłeś jeszcze tylko westchnąć…

W końcu po kilku minutach udało Ci się zgubić policjanta. Spod krzaków w których się ukryłeś udało Ci się podsłuchać jego rozmowę przez radio. To dwa dresy zwróciły się do organów ścigania o pomoc z informacją iż posiadasz broń. Również Delfinowi udało się uciec. Chwilę później udało Wam się spotkać kawałek dalej przy mało uczęszczanej uliczce. Powidomił Cię, że udało mu się zorganizować spotkanie z Austinem i że odbędzie się ono jeszcze dzisiaj. Spotkanie miało się odbyć w neutralnym miejscu pełnym ludzi. Kręgielnia obok hipermarketu w którym robiłeś godzinę temu zakupy była waszym celem. Co do pościgu Delfin wspomniał tylko, że ma to związek ze sprawami którymi musiał się zająć w ostatnim czasie, ale zapewnił, że nie powinieneś się przejmować. Odwdzięczyłeś się pdobnie zdawkową informacją, nie wdając się w szczegóły “palenia” gumy oraz machania bronią.

Koniec pierwszego pytania.

View
Wieczorne nieporozumienie

Zatem jak już wiecie (jeśli przeczytaliście moje bio), dysponowałem środkami do obrony samego siebie (lub moich bliskich jeśli zaszła by taka potrzeba). Cieszyło mnie to niezmiernie. Jako dzieciak wychowywałem się w mało bezpiecznej okolicy. Czasem ktoś mnie okradł z kilku złotych, czasem dostałem w łeb za niewinność. Tak się jakoś złożyło, że nie będą już dzieciakiem nadal mieszkałem w niebezpiecznej okolicy. Parę razy myślałem, czy nie zakupić jakiegoś gazu pieprzowego. Odkąd znalazłem księgę i nauczyłem się strzelać potrzeba posiadania gazu nie była już taka pilna.

To było mniej więcej w połowie grudnia, niedaleko miejsca w którym znalazłem księgę. Po mojej prawej była w miarę ruchliwa trasa, po lewej wyludniony park. Godzina 22.30, prawie nikt tędy nie chodzi. Prawie.

Szedłem spokojnie przed siebie, trochę śniegu leżało na ziemi. Naprzeciw zauważyłem dwóch gości w puchowych kurtkach i dresowych spodniach. Przechodziłem tą drogą naprawdę wiele razy i wiele razy mijałem takich jak oni… Tym razem nie poszliśmy każdy w swoją stronę, tym razem wydarzenia potoczyły się nieco inaczej.
W momencie, kiedy się mijaliśmy na chodniku, grubszy z dwójki nagle zdecydował, że jego pięść świetnie pasuje do mojej twarzy. Nie było nawet najmniejszego ostrzeżenia, zanim się zorientowałem cios już wylądował.
Cios miał być silny, bolesny. I prawdopodobnie miałbym po nim niezłego sińca. Na szczęście Grubas spudłował mijając moją szczękę dosłownie o milimetr.
Dzięki temu udało mi się przywrócić jasne myślenie i zacząłem trzeźwo oceniać sytuację.
Po nieudanej próbie ataku na mnie drugi chłopak rzucił się na mnie z furią. Nie wiem czy chcieli mnie okraść ale można było odnieść wrażenie że są pod wpływem czegoś mocniejszego.
Drugi z atakujących miał zdecydowanie mniej ciała i pomimo puchowej kurtki widać było, że jest bardzo szczupły. Nie przeszkadzało mu to wykonać dwóch szybkich ciosów. Na szczęście również te dwa ciosy nie doszły do celu.
Zanim gruby znów zaatakował zdążył wykrzyknąć kilka słów:
- “Myślisz, że nie widziałem jak majstrujesz przy mojej furze?!”
I już wtedy sobie przypomniałem. Niestety ćwiczenie magii ma czasem skutki uboczne. Jeśli dobrze kojarzę, pewnego razu, około tygodnia wcześniej, przechodząc niedaleko udało mi się spalić gumę w oponach jednego z samochodów. Wychodzi na to, że sam sobie naważyłem tego piwa.
Kolejny młot ze strony grubego już leciał w moją stronę.
Widząc jego wielką piąchę lecącą w moją stronę niemal instynktownie starałem się dać krok w tył i się uchylić. Niestety nie zdążyłem. Ostatecznie dałem krok w tył, ale najpierw chrupnęła mi szczęka. W głowie zadzwoniło mi potężnie i musiałem podjąć decyzję – szybko i sprawnie, czy z finezją…
W głowie trzeszczało trochę zbyt mocno, żeby skupić się na zaklęciu. Jednak dzięki krokowi w tył który udało mi się zrobić miałem sekundę na wyjęcie mojego Glocka i wycelowanie w napastników.
W tym momencie para uleciała z dwóch dresów. Zgodnie podnieśli obie ręce do góry w geście poddania. Przez chwilę nie mówili ani słowa. W tym czasie w mojej głowie przestało szumieć i spróbowałem podnieść magiczną barierę, na wypadek, gdyby nagle znów chcieli zaatakować. Jedna sekunda wystarczyła aby wytworzyć tuż przed sobą całkiem silną, niewidzialną tarczę.
Dwaj napastnicy nie byli wystraszeni, nie byli również jeszcze do końca zrezygnowani. Wyglądało to trochę tak, jakby byli już kiedyś w takiej sytuacji. Ocenili, że nie zdążą odebrać mi broni zanim ich zastrzelę.
- “Nie chcę Was postrzelić, zatem grzecznie proszę abyście jak najszybciej zniknęli mi z oczu! Zamierzam być miły i nie chcę aby komuś coś się stało.”
- “Tylko żeby Ci się palec nie omsknął” – odburknął gruby wycofując się powoli. – “I nie myśl, że to koniec koleszko. Dowiem się gdzie mieszkasz i Cię zniszczę!” krzyknął gdy byli już kilkadziesiąt metrów dalej.

Jeszcze przez chwilę zastanawiałem się, czy to dobry pomysł żeby tak po prostu odeszli. Z drugiej strony nie mogłem ich odstrzelić jak kaczki. Masując sobie szczękę, pomyślałem że przydałby się jakiś czar który można rzucić natychmiast, żeby zablokować cios. Ech, magia magią, ale tak jak wspominałem, stal i proch nadal są w cenie…

View
Witajcie w pierwszym wpisie kampanii!

Wpis ten jest czysto organizacyjny.

Pierwsze wpisy w kampanii będą zawierały jedynie wydarzenia – bez mechaniki.

Następne kilka wpisów będzie zawierało przynajmniej elementy procesu tworzenia przygody, aby każdy mógł zapoznać się w praktyce, jak to wygląda.

Po jakimś czasie prawdopodobnie zrezygnuję z opisywania mechaniki w celu przyśpieszenia tworzenia opowieści.

Zapraszam do lektury.

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.